Google Translator

enfrdeitptrues

Ostatnie komentarze

  • Maciej
    Cudownie, że można poczytać wypowiedzi ludzi o otwartych umysłach. UMYSŁ LUDZKI JEST ...

    Więcej...

     
  • .Leszek
    Proszę bardzo :-)

    Więcej...

     
  • emil
    Dziękuję :-)

    Więcej...

     
  • Monika
    Piąty element to Miłość :-)

    Więcej...

     
  • Kuba
    Piąty element to eter(pole eteru).

    Więcej...

Gościmy

Odwiedza nas 258 gości oraz 0 użytkowników.

Odsłon artykułów:
2037992

 

Muzyka sfer

Jesteśmy nieustannie otoczeni szmerami, tonami o różnej wysokości i natężeniu. Nasza świadomość nie rejestruje większości dźwięków. Przywykliśmy do nich. Odnosi się to do szumu wody, śpiewu ptaków, odgłosu kroków, brzęku szkła, skrzypiących zawiasów, silników samochodowych i ludzkich głosów. Wszystkie te dźwięki stanowią tło naszego codziennego życia. Jednak cisza jest również dźwiękiem, chociaż o zupełnie innej wibracji. Kosmos także wytwarza dźwięk, cały wszechświat śpiewa, lecz nasz słuch nie jest zdolny do odbioru tej triumfalnej pieśni.


W pierwszej części Tajemnej Doktryny W. P. Bławacka pisze, że Pitagoras poznał ze wszystkimi szczegółami związek między muzyką i kosmosem. „Pitagoras uważał Bóstwo, Logos, za centrum jedności i źródło harmonii. [...] Z tego powodu wymagano od kandydata, który starał się o dopuszczenie do misteriów, aby już wcześniej studiował arytmetykę, astronomię, geometrię i muzykę, czyli nauki uważane za cztery fundamenty mądrości. [...] Pitagorejczycy twierdzili, że świat został stworzony z chaosu przez dźwięk i harmonię, a więc zgodnie z zasadami muzycznych proporcji. Uważali oni, że siedem planet znajduje się w harmonijnym ruchu, a odległości między nimi odpowiadają interwałom muzycznym i wytwarzają różne dźwięki o doskonałej harmonii, która jest najmilszą muzyką, niesłyszalną dla nas z powodu wzniosłości tych dźwięków i niedostosowania do nich naszych uszu."

 

TETRAKTYS PITAGOREJCZYKÓW

TETRAKTYS to figura trójkątna ułożona z dziesięciu punktów w strukturze piramidy. Emblemat Pitagorejczyków. Liczbę dziesięć Grecy uważali za równą jedności , ale jednocześnie również związaną z liczbą cztery , gdyż 1+2+3+4 =10 . Suma pierwszych czterech liczb to wspomniany TETRAKTYS  zapisywany graficznie w formie piramidy  na płaszczyźnie z podstawą  składającą się  z czterech kul, na której ułożone były trzy kule, następnie dwie i na czubku jedna.


http://www.seastrings.net/entetraktys.html

Tetraktys stał się również symbolem odkryć w dziedzinie muzyki. Pitagoras eksperymentował z rozciągniętymi strunami różnej długości poddanymi takiemu samemu naprężeniu i odkrył związek między długością wibrujacej struny, a wysokością dźwięku. Tetraktys zawiera symfoniczne stosunki (reprezentację proporcji), które podkreślają matematyczną harmonię muzycznej skali : 1:2 -oktawa, 2:3 -doskonała kwinta, 3:4 - doskonała kwarta.  To dlatego pitagorejczycy widzieli harmonię w liczbach - harmonię , która odzwierciedlała się dla nich w  harmonii sfer (kosmos dźwięków), porządku przyrody, sztuki, nauki.


Teoria muzyki wg. Pitagorasa.
Drzeworyt z Franchino Gaffurio Theorica musica, Mediolan 1492.


Dla Pitagorasa muzyka była ruchem przerywanych i ciągłych dźwięków utworzonych z określonej wysokości tonów i interwałów skali. Interwały wiążą się, według niego, z duchowym rozwojem ludzkości i harmonią kosmosu. Pitagoras określił np. odległość między Księżycem a Ziemią jako cały ton. Odległość między Księżycem i Merkurym oraz Merkurym i Wenus jako półtony, a między Wenus i Słońcem jako półtora tonu, pomiędzy Słońcem a Marsem jako cały ton, pomiędzy Marsem i Jowiszem oraz Jowiszem i Saturnem jako półtony i pomiędzy Saturnem i Zodiakiem jako półtora tonu. Razem tony te tworzą oktawę jako podstawę harmonii w Uniwersum. Według starożytnych Greków bogowie i muzyka byli ściśle ze sobą powiązani. Bóg Apollo nosił lirę jako symbol swego zwycięstwa nad chaosem. Gdy Apollo gra, wszystkie stworzenia milkną i słuchają. Wszystkie konflikty kończą się i nawet bóg wojny Ares przerywa rozlew krwi. Muzyka Apolla wznosi ducha ludzkiego i sprowadza spokój duszy. Kiedy dusza doświadcza tej harmonii, rozpoznaje także cały kosmos, który oznacza porządek.


Człowiek i muzyka sfer - ujęcie gnostyczne.


"Porfiriusz, biograf Pitagorasa, mówi, że Pitagoras zaczynał swoje lekcje od grania na lirze i śpiewania antycznych melodii. Z jednej strony, by umożliwić zapomnienie smutku przez jego uczniów, ukojenie gniewu, ugaszenie namiętności, ale z drugiej także w zamiarze uczczenia bogów swoim śpiewem." Według nauk Różokrzyża "ludzki mózg posiada siedem komór wypełnionych eterami. Każda komora ma swój własny ton dostrojony do jednego z tonów siedmiokrotnej skali. Oprócz tego każdy człowiek posiada swój szczególny ton podstawowy. (...) Harmonijne dźwięki mają bezpośrednie i pozytywne oddziaływanie na etery i pomagają człowiekowi nastroić siedem strun jego własnego systemu we właściwy sposób i przyciągnąć odpowiadające temu siły. Echo tych działań możemy odnaleźć w praktykach religijnych wszystkich narodów we wszystkich czasach. (...)
Człowiek często bywał porównywany do instrumentu muzycznego, na którym chcą grać boskie harmonie. Jednakże nie jest on tego świadom. Poza tym instrument ten jest uszkodzony i z tego powodu boska harmonia nie może wytworzyć właściwego tonu."
Jednak "w człowieku nadal istnieje coś z boskiego życia jako iskra, która należy do tej pierwotnej rzeczywistości. Iskra ta może zostać obudzona i rozpalona jedynie wówczas, gdy człowiek jako instrument dostraja się ponownie do boskiej harmonii. Wtedy jest on połączony z siłą Chrystusa, z podstawowym tonem niebiańskiej miłości. Jego odnowiony ogień wężowy wibruje wtedy w tym podstawowym tonie. (...) W ten sposób może narodzić się nowa świadomość, świadomość gnostyczna. Wtedy człowiek jako instrument muzyczny może ponownie współbrzmieć w pierwotnej harmonii."


Monochord - muzyka sfer przedstawiona przez Roberta Fludda

w  encyklopedii Utriusque cosmi, historia... 1617

Źródła:
Kwartalnik Pentagram nr 1/5 2005.

Priya Hemenway - Sekretny kod.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Robert_Fludd


Monochord
W starożytnej Grecji instrument muzyczny i jednocześnie przyrząd mierniczy służący do określania stosunków długości struny do wysokości dźwięku. Jego wynalezienie przypisuje się Pitagorasowi  ok. połowy VI w. p.n.e.(jak to wszystko się ładnie łączy)
Jako przyrządu (występował również pod nazwą kanon) używano go w ten sposób, że przy pomocy podstawka dzielono strunę na odcinki o różnej długości i następnie w sposób geometryczny mierzono, a potem oznaczano wysokość odpowiednich dźwięków. Badania takie przeprowadzał m.in. w IV w. p.n.e. Euklides, który ich wyniki zawarł w traktacie Katatomé kanonos (Podział monochordu).

* * * * * *

Z chwilą, gdy Pitagoras odkrył, że dźwięki muzyczne pozostają w ścisłej odpowiedniości z liczbami (rzeczywistymi), narodziła się teoria muzyki;
Gdy Pitagoras odniósł te same proporcje między liczbami zarówno do opisu dźwięków, jak i do stosunków panujących we Wszechświecie, rozpoczęła się droga do zmatematyzowanych nauk o przyrodzie.
W szkole pitagorejczyków "harmonia sfer" nie była tylko literacką czy filozoficzną przenośnią. Przekonanie, że struktura Kosmosu sprowadza się w istocie do struktury dzieła muzycznego było Wielkim Tematem myśli Greckiej.

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/F/FN/muzyka_sfer.html


* * * * *

„(...) Isaac Newton raz po raz mówi o sobie w scholiach jako o pitagorejczyku. Najbardziej szokujące jest scholium do Tezy VIII, nawiązujące bezpośrednio do Wielkiego Tematu muzyki sfer. Newton stwierdza, że Pitagoras odkrył w harmonijnie drgających strunach odwrotną proporcjonalność drugiego stopnia, po czym dokonał ekstrapolacji otrzymanych szeregów liczbowych, odnosząc je do mas poszczególnych planet i ich odległości od Słońca. (...) Przytaczam wspomniane scholium w całości, nie tylko dlatego, że Czytelnik miałby spore trudności z dotarciem doń (w Towarzystwie Królewskim w Londynie), lecz również dlatego, że umożliwia ono głębszy wgląd w myśl Newtona […]:
‘Starożytni nie wyjaśnili w dostatecznym stopniu, o jaką wartość zmniejsza się grawitacja, w miarę wzrastania odległości od Planet. Wydaje się jednak, że przewidzieli to w pojęciu harmonii sfer niebieskich, przedstawiając Słońce i sześć planet — Merkurego, Wenus, Ziemię, Marsa, Jowisza i Saturna — na podobieństwo Apollina z Lirą o siedmiu strunach, i mierząc odległości między sferami przy pomocy interwałów muzycznych. Głosili zatem, że istnieje szereg siedmiu dźwięków zwanych przez nich diapazonem, i że Saturn porusza się w rejestrze doryckim, czyli niskim, a reszta planet w rejestrach wyższych (jak podaje Pliniusz, ks. II, rozdz. 22, mając na myśli Pitagorasa), Słońce zaś uderza w struny. Stąd słowa Makrobiusza * (księga I, rozdz. 19): 'Apollińska Lira o siedmiu strunach pozwala zrozumieć ruchy wszystkich sfer niebieskich, nad którymi przewodnictwo natura powierzyła Słońcu'. (...)"
http://www.gnosis.art.pl/e_gnosis/aurea_catena_gnosis/zawisza_czerwona_nic/zawisza_czerwona_nic04.htm

*Makrobiusz, Ambrosius Macrobius Theodosius (IV/ V w.), rzymski pisarz i gramatyk pochodzenia greckiego. Autor komentarza do Snu Scypiona Cycerona i dialogu Saturnalia, dzieła encyklopedycznego w 7 księgach. Zawiera ono cenne wiadomości z literatury, filozofii, religii i obyczajowości, m.in. analizę twórczości Wergiliusza.
http://213.180.130.202/13411,,,,makrobiusz,haslo.html

 

 

 


 

Tetraktys i geometryczna tabliczka mnożenia


Napisaliśmy w poprzednim ustępie, że Grecy uważali liczbę dziesięć za równą jedności i jednocześnie za związaną z liczbą cztery, gdyż 1+2+3+4 =10 . Suma pierwszych czterech liczb tworzyła wspomniany TETRAKTYS  zapisywany graficznie w formie piramidy  na płaszczyźnie z podstawą  składającą się  z czterech kul, na której ułożone były trzy kule, następnie dwie i na czubku jedna.

Spójrzmy teraz na pewną geometryczną ciekawostkę. Nazwijmy ją geometryczną tabliczką mnożenia. Dlaczego geometryczną? Sam(a) odpowiedz sobie na to pytanie przyglądając się poniższym rysunkom. POwiem tylko, że przedstawiona poniżej geometria figur w kole redukuje się de facto do czterech cyfr: 1,2,3,4 ponieważ pozostałe cyfry: 5,6,7,8 tworzą identyczną geometrię jak 1,2,3,4. Można powiedzieć, że 0 i 9 symbolizują w tym przykładzie  "nieskończoność", w której pojawiają się różne kształty.

Geometria tabliczki mnożenia









 

Wyniki mnożenia zredukowane do pierwszych dziewięciu cyfr: od 1 do 9 (po prawej)



Ciekawostka z dzieleniem...

 

 


  

Układ Słoneczny i Harmonia Sfer, cz. 1


Planeta obracająca się wokół własnej osi wydaje dźwięk, podobnie jak puszczona w ruch zabawka dla dzieci zwana  "bączkiem".

Jako, że planety różnią się między sobą wielkością, masą i prędkością obrotu wokół własnej osi zakładamy, że każda z nich wydawać będzie właściwy dla siebie ton dźwiękowy (częstotliwość tonu dźwiękowego).

Posługując się prostą matematyką można obliczyć tony dźwiękowe poszczególnych planet  i sprawdzić czy "ton Ziemi" tworzy z tonami dźwiękowymi innych planet Układu Słonecznego muzyczną harmonię.. W tym celu należy obliczyć częstotliwość drgań poszczególnych planet (podstawowy ton dźwiękowy planet pozostający poza zakresem słyszalności ludzkiego ucha) i następnie przetransponować otrzymane częstotliwości tonów (podnieść je o określoną ilość muzycznych oktaw) do zakresu słyszalnego przez ludzkie ucho.

Najpierw kilka słów o tym czym jest dźwięk.

Otóż dźwięk jest falą. Falę stanowi rozchodzące się w jakimś ośrodku zaburzenie, zmiany jakiejś wielkości.. .Za dźwięk uważa się słyszalne przez ludzi drgania cząsteczek tego ośrodka - drgania zachodzące z częstotliwościami od 16 Hz do 20 KHz.
W szerszym sensie miano dźwięku przysługuje także drganiom ośrodka niesłyszalnym przez ludzi -  ultradźwiękom (są to drgania zachodzące z częstotliwością powyżej 20 KHz) i infradźwiękom (są to drgania o częstotliwościach poniżej 16 Hz).

Gdyby fali dźwiękowej przyjrzeć się dokładniej (gdyby ją "sfotografować"), dałoby się zobaczyć, że składają się na nią cykliczne zgęszczenia i rozrzedzenia powietrza. Te obszary zagęszczeń i rozrzedzeń przesuwają się z prędkością dźwięku w pewnym kierunku. Wpadając do czyjegoś ucha wywołują w nim wrażenie dźwięku.

Na obrazku:
ciemny odcień to obszary o większej gęstości powietrza.
jasny odcień to obszary rozrzedzeń powietrza.
http://www.daktik.rubikon.pl/akustyka/akustyka.htm
http://www.daktik.rubikon.pl/akustyka/akustyka_dzwieki_nieslyszalne.htm

Obliczanie tonu dźwiękowego wydawanego przez Ziemię.
Aby obliczyć ton dźwiękowy wydawany przez daną planetę będziemy potrzebować dwie definicje - definicję tego czym jest częstotliwość oraz definicję oktawy.

Częstotliwość
Częstotliwość określa liczbę cykli zjawiska okresowego występujących w jednostce czasu. W układzie SI jednostką częstotliwości jest herc (Hz). Częstotliwość 1 herca [1Hz] odpowiada występowaniu jednego zdarzenia (cyklu) w ciągu 1 sekundy.

Popularny kamerton wydający ton "la" czy też a' (a', czytaj: a razkreślne) wynosi 440Hz, czyli wibracja tonu a', wynosi 440 drgań na sekundę.
Ile razy na sekundę drga Ziemia? Co jest jednym drganiem?
Z definicji częstotliwości wynika, że za jedno drgnięcie Ziemi można przyjąć jeden obrót Ziemi wokół własnej osi lub czas jednego obiegu Ziemi wokół słońca.
Postąpimy więc inaczej niż Pitagoras i za punkt wyjścia weźmiemy nie odległości między planetami, lecz dwa ruchy, które planety wykonują. Będą to kolejno - ruch wirowy planety wokół własnej osi oraz ruch orbitalny planety wokół Słońca.

Obliczenie tonu Ziemi na podstawie jej ruchu wokół własnej osi.
Gdyby Ziemia robiła jeden obrót wokół własnej osi w ciągu jednej sekundy, to drgałaby z częstotliwością jednego Hertza (1Hz). Jednak Ziemia dokonuje obrotu dookoła swej osi w ciągu jednego dnia. Dzień ma 24 godziny = 1440 minut = 86400 sekund. Oznacza to, że Ziemia drga z częstotliwością 1/86400 Hz (0.00001157 Hz), bo w ciągu jednej sekundy robi 1/86400 obrotu wokół własnej osi.  
Skoro człowiek słyszy dźwięki z zakresie 16Hz - 20000Hz, to dźwięku wydawanego przez Ziemię nie usłyszy. Trzeba ten dźwięk przetransponować w górę stosując muzyczną oktawę.

Oktawa - interwał prosty zawarty między ośmioma kolejnymi stopniami skali muzycznej.

Na instrumentach strunowych, np. na gitarze, oktawę tonu wyjściowego wydawanego przez określoną strunę otrzymujemy dzieląc (skracając) strunę dokładnie o połowę. Gdy podnosimy ton wyjściowy o oktawę, jego częstotliwość wzrasta dwukrotnie. Przykładowo podnosząc a'= 440Hz o oktawę otrzymujemy a''= 880Hz, itd.

 

Aby usłyszeć ton Ziemi musimy więc podwajać jego częstotliwość wyjściową (1/86400Hz) otrzymując coraz to wyższą oktawę tonu Ziemi, aż do momentu, kiedy ton ten stanie się słyszalny dla ludzkiego ucha.

 

WYNIK

Pomnożyłem podstawową częstotliwość Ziemi 25 razy (1/86400 x2x2 itd.)i otrzymałem wartość 388,358Hz w zakresie tzw. tonów podstawowych.
Z portalu http://solar.poczet.com/index.html wziąłem dokładną wartość obrotu Ziemi wokół własnej osi, która wynosi  23h 56min 4,09s
Po obliczeniu z tą nową wartością, częstotliwość tonu Ziemi podniosła się nieco i wyniosła 389,4Hz.
Tak czy inaczej istnieje mała rozbieżność między przyjmowaną oficjalnie wysokością tonu g'=392Hz, a otrzymanym wynikiem tonu Ziemi = 389,4Hz.

Niemniej jest to częstotliwość zbliżona do częstotliwości g'= 392Hz
Oznacza to, że dźwięk Ziemi, to (prawie) dźwięk g'.

Tabela częstotliwości tonów muzycznych

http://www.daktik.rubikon.pl/Slowniczek/muzyka_tabela_czestotliwosci_tonow.htm

Mamy więc pierwszy ton (ewentualnego) akordu planet. Jest nim (prawie...) g' = 389,4Hz - ton Ziemi.

 


 

Układ Słoneczny i Harmonia Sfer, cz. 2

 

Poniżej zamieszczam zestawienie częstotliwości tonów dźwiękowych generowanych przez poszczególne planety Układu Słonecznego w dwóch "kategoriach":
1) w oparciu o czas obrotu planety wokół własnej osi
2) w oparciu o czas obiegu planety wokół Słońca.

Metoda: podniosłem (w oktawie) ton podstawowy każdej planety do zakresu, w którym słyszy go ludzkie ucho.
Dla każdej planety podałem dwie (słyszane przez ludzkie ucho) częstotliwości jej (niesłyszalnego) tonu podstawowego:
1) PIERWSZA częstotliwość słyszalna, to pierwszy ton, który pojawia się w zakresie słyszalności ludzkiego ucha.
2) Druga podana częstotliwość, to ton podstawowy planety podniesiony (w oktawie) do częstotliwości mieszczącej się w oktawie razkreślnej.

Poniżej dwa obrazki.
Pierwszy to kompletny, całościowy obraz obliczeń. Obliczałem do 15 miejsca po przecinku, lecz zamieściłem tylko do 1 miejsca po przecinku - dla graficznej przejrzystości). Drugi obrazek to końcowe zestawienie wyników obliczeń + tabela tonów muzycznych z zakresu oktawy razkreślnej.
[Obliczenia zostały wykonane dla wszystkich 9 planet, łącznie z Plutonem.]

1) kompletny, całościowy wykaz obliczeń*


2) końcowe zestawienie wyników obliczeń dla "tonów orbitalnych" (niewirowych)
+ tabela tonów z zakresu oktawy razkreślnej.

+


Wnioski.
Okazało się, że częstotliwość tonów wyliczonych z ruchu planet jest bardzo zbliżona do przyjmowanych oficjalnie częstotliwości muzycznych tonów.
Przy czym większa zbieżność występuje w przypadku tonów generowanych przez ruch planet wokół Słońca, niż przez ruch planet wokół własnej osi.
Gdy spojrzymy na częstotliwość najniższych tonów (najniższych słyszalnych w zakresie ludzkiej słyszalności), to okazuje się, że różnice między tonami wygenerowanymi przez ruchy planet i tymi, które przyjmuje się za powszechnie obowiązujące są minimalne. Rozbieżności wzrastają podczas podnoszenia tych tonów o kolejne oktawy.
Jeśli jednak przyjąć za układ odniesienia PIERWSZE SŁYSZALNE przez ludzkie ucho tony (nie te z oktawy razkreślnej), wówczas jesteśmy bliżsi potwierdzenia tego, że planety odgrywają tony, których częstotliwość pokrywa się oficjalnie przyjętą nomenklaturą tonów muzycznych...

Dźwięki wszystkich planet uderzone jednocześnie nie układają się jednak w jeden harmonijny akord. Okazuje się, że niektóre planety wydają ten sam ton, który układa się harmonicznie z tonami innych planet co najwyżej w interwały -  kwartę "cis-fis" (Merkury, Ziemia, Pluton i Jowisz) lub kwintę "d-a" (Mars i Wenus).
Można by jeszcze kombinować i szukać innych powiązań i proporcji, ale pozostawiam to już zainteresowanym.

Czy można uznać powyższe wyniki za potwierdzenie istnienia Harmonii Sfer? Niech sobie każdy odpowie sobie sam na to pytanie.
Tym bardziej, że dane dotyczące ruchu planet nie są idealnie ścisłe, bo Ziemia wiruje z małymi odchyłkami w "tę albo tamtą" stronę.

* Do obliczeń wykorzystałem dane astronomiczne z portalu Astronomia.pl - Polski Portal Astronomiczny działającego pod patronatem Polskiego Towarzystwa Miłośników Astronomii.

P.S
Podnoszenie częstotliwości podstawowego tonu planety jest wędrówką przez częstotliwości fali elektromagnetycznej. To, co zostało opisane powyżej należy do obszaru akustycznego planet. Gdybyśmy podnosili dalej częstotliwość podstawowego tonu planet "wzdłuż" fali elektromagnetycznej, to wkroczylibyśmy do obszaru optycznego, który pozwoliłby nam określić kolor danej planety. Innymi słowy, częstotliwość planety podnoszona w oktawie uplasowałaby się w końcu w jakimś punkcie widma optycznego.

Ponoć Ziemia optycznie plasuje się w obszarze koloru zielonego. :)


Nie obliczałem tego osobiście, ale zetknąłem się z takim twierdzeniem w jednym z numerów kwartalnika Pentagram.
http://www.rozekruispers.pl/kwartalnik.php

 

Rozwinięcie powyższego sposobu myślenia znajdziesz na stronie internetowej Hansa Cousto - szwajcarskiego matematyka i muzykologa, który w 1978 roku odkrył naturalne prawo "Kosmicznej oktawy"
Jego strona internetowa:
http://www.planetware.de/octave/cosmic-octave.html

Jego książka
The Cosmic Octave: Origin of Harmony, Planets,
Tones, Colors, the Power of Inherent Vibrations


dostępna jest na Amazon.com:

http://www.amazon.com/Cosmic-Octave-Harmony-Inherent-Vibrations/dp/0940795205

 


 
 
Na początku było słowo...

W Nowym Testamencie św. Jan tak rozpoczyna swą Ewangelię: "Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Wszystko przez Nie się stało" (J 1:1-3).”  Jak wielkie możliwości interpretacji Stworzenia odsłaniają się przed nami, gdy przetłumaczymy “Słowo” jako “Dźwięk” lub "pierwotną wibrację wszechświata". W tym kontekście Słowo i Stwórca są jednym, przy czym słowo jest pochodzącą od Stwórcy siłą, która wprawia pramaterię w ruch. Z tej siły, obraz (myśl Boga) wyraża się w pramaterii i przyjmuje w niej kształt.
Kształtujące działanie dźwięku pokazują zamieszczone w tym dziale obrazki i filmiki, na których zobaczymy jak dźwięk wyrażą się w formie struktury. Różne wibracje tworzą różne struktury i każda z tych struktur reprezentuje jakiś dźwięk. Co więcej, proces ten zachodzi w atomach i galaktykach, w kamieniach i roślinach, w ciałach zwierząt i u człowieka...
W hinduizmie za pierwszy we wszechświecie uznaje się dźwięk Om (także Aum, ). Dlatego jest on uważany za najświętszą sylabę hinduizmu.
<---- OM
"Om to sylaba-nasienie (bidźa), postrzegana jako dźwięk powstania Wszechświata. Ta transcendentalna wibracja, jest uważana za identyczną z osobą absolutnego Wisznu. Na niej opierają się wszystkie hymny wedyjskie. Za świętą uznawana jest także w buddyzmie tybetańskim. Om to sylaba będąca najważniejszą mantrą, pierwotnym dźwiękiem znanym także pranawa, akszara i omkara. Z reguły wymawia się ją samą."
http://www.tapetynapulpitmania.com/Wallpapers-Religia-Vallas/Tapet-Hinduizm/Tapetki-Om/tapeta-mantra-om.htm
.
Wibracyjny obraz Pierwszego Dźwięku, OM

 

.
Tak więc na początku był dźwięk, który wprawił wszystko w ruch i dzięki któremu z głębokiej ciszy wyłoniły się formy i kształty, które przenikają cały wszechświat. Jeśli nawet początkowo istniał jeden dźwięk to w jakiś sposób  potrafił się on zróżnicować na tyle, że dziś myślimy o wszechświecie jako "muzyce sfer" - o wielości dźwięków tworzących "symfonię stworzenia".

Badania nad związkiem dźwięku i kształtu prowadził już Ernst Chladni (1756-1827), który posypywał sprężystą płytkę piaskiem i opiłkami korka a następnie przeciągał po  krawędzi płytki skrzypcowym smyczkiem uzyskując różne kształty zwane dzisiaj figurami Chladniego. *
Figury Chladniego
 

Kształty  stworzone skrzypcowym smyczkiem


Do badań prowadzonych przez Ernsta Chladniego nawiązał w latach 60-tych XX wieku dr Hans Jenny, który rozwinął metodę Chladniego, tworząc nową naukę zwaną cymatyką (czasem także, mniej wdzięcznie kymatyką - od ang. Cymatics) czyli naukę o falach dźwiękowych i ich oddziaływaniu na substancje fizyczne. Hans Jenny. Rejestrował on na taśmie filmowej oddziaływanie dźwięku na proszki i płyny. Zauważył, że drgania dźwiękowe wytwarzają geometryczne kształty. Niskie częstotliwości wytwarzały proste koło opisane pierścieniami. Przy wyższych częstotliwościach wzrastała liczba kręgów umieszczonych koncentrycznie wokół jednego koła - i generalnie - wraz ze wzrostem częstotliwości rosła złożoność kształtów - przykład.

Evan Grant: Cymatyka i widzialny dźwięk.

  Aby oglądać film z polskimi napisami należy kliknąć w czerwony napis View subtiles
i wybrać z listy polish. Powiększenie ekranu - w prawym górnym rogu.
(anahata - dzięki za ten link!)
.
 Cymatyka najwyraźniej inspiruje nowe pokolenie...
CYMATICS: Science Vs. Music - Nigel Stanford
https://vimeo.com/111593305
O projekcie:
http://nigelstanford.com/Cymatics/

..
Kształty  Dr Hansa Jenny'ego
Strony o cymatyce z ilustracjami:
http://www.cymatics.org/
 
Cymatyka w "The Unesco Courier", December 1969 [in English]
di 4JQOdi X6QO
di 8RT8di 0WE5
Cały numer dostępny tutaj: http://unesdoc.unesco.org/images/0007/000782/078290eo.pdf
.

Poniżej przykłady eksperymentów ukazujących w jaki sposób zmienna wibracja dźwięku rzeźbi w materii (wodzie i piasku) różne formy. TEN SAM TON dźwiękowy tworzy zawsze TEN SAM KSZTAŁT.

Ukryty świat:
cymatyka (Cymatics) Alexandra Lauterwassera
Badacz dopatruje się podobieństw między "kształtami wody" powstającymi
w jego laboratorium i kształtami występującymi w przyrodzie...

Dźwięk tworzący kształty w cieczy by A. Lauterwasser

http://www.youtube.com/watch?v=OolFBssu0ik

Zdjęcia kształtów ("stojących fal") tworzonych przez tony dźwiękowe o różnych wysokościach (A. Lauterwasser)
wysokość tonu 30.5 Hz

wysokość tonu: 34.3 Hz

wysokość tonu: 35.1 Hz

wysokość tonu: 102.528 Hz
Źródło
Alexander Lauterwasser jest jednym z wielkich kontynuatorów tradycji zapoczątkowanej przez Ernsta Chladniego. od kilku lat jeździ po świecie dając koncerty pod tytułem "Światło - dźwięk - woda", na których pokazuje na żywo w jaki sposób dźwięk tworzy różne kształty w wodzie. Po prostu instaluje kamerę nad naczyniem z wodą i rzuca obraz na wielki ekran w sali koncertowej dzięki czemu każdy może obserwować na żywo to, co do tej pory badacz widział jedynie w swoim laboratorium.  Znajdziesz coś na ten temat w miesięczniku Czwarty Wymiar Nr 7/2010. Poniżej zamieszczam jedną stronę artykułu (kliknij, aby ją powiększyć) udostępnioną przez redakcję na swoich stronach internetowych oraz kilka fotografii z koncertów pochodzących ze strony http://www.oratorium-stellamaris.com/
Koncert w katedrze w Chartres w 2006 r.
Koncert w Neviges w 2007 r.
Koncert w Kolonii w 2008 r.

.
Przy okazji: czy w strukturę katedry w Chartres wbudowane są muzyczne proporcje odwzorowujące niebiańską Harmonię Sfer?

Muzyczna katedra w Chartres [PL]

.
Więcej TUTAJ
.
Woda poddana wibracjom.
 


Kształty tworzone przez głosy ludzi, zwierząt i instrumenty (English)
http://www.youtube.com/watch?v=C3SnnE77vcI
Źródła: http://www.cymascope.com/cymascope.html
http://www.blazelabs.com/f-p-wave.asp


Teoria Superstrun. Fragment z "The Elegancki Wszechświat"


Cały film jest w dziale Filmy w j. polskim



* Figury Chladniego i fala stojąca
Pisaliśmy już, że Figury Chladniego to figury tworzone przez piasek lub opiłki korka, powstające w wyniku "grania" skrzypcowym smyczkiem na krawędzi sprężystej płytki. Teraz dodamy, że piasek i opiłki korka gromadzą się w węzłach fali stojącej na tej drgającej płytce. Podczas tych drgań drobinki materiału znajdującego się na płytce zsypują się do pozycji linii węzłowych fali, tworząc właśnie figury Chladniego o niepowtarzalnych kształtach.
Węzeł fali to miejsce o zerowej amplitudzie drgań w ośrodku, w którym rozchodzi się fala stojąca.
 
Czerwone punkty oznaczają węzły fali stojącej (
w ośrodku stacjonarnym).


ZOBACZ TEŻ:
Geometrycznie o człowieku - Harmoniczne mandale głosu

 

 


 

Tłamszenie wiedzy o harmoniczności (fragment)

 

Znana nielicznym od czasów starożytnych wiedza o harmonicznych własnościach przyrody wciąż jest skrywana przed szerokimi masami i nadszedł już czas, aby ludzie poznali ją i nauczyli się wykorzystywać dla swojego dobra.

 

1)
Filozofię harmoniczną nazwano kiedyś jako pogańską (zakłada, że Bóg przejawia się w naturze - coś a'la panteizm), a  "Kościół Rzymskokatolicki ciężko pracował przez ponad tysiąc lat, aby ukryć ją za pośrednictwem kanonicznego prawa. Właśnie dlatego trytonowy interwał połowy oktawy, ochrzczony mianem Diabolus in Musica (Diabeł w Muzyce), został usunięty z kościelnej muzyki w roku 1234 przez papieża Grzegorza IX (zakaz ten obowiązuje do dzisiaj). Kościół najwyraźniej dobrze wiedział, że tryton może ujawnić symetrię w muzycznej harmonii i otworzyć wrota do "cielesnej wiedzy" o występujących w ciele i przyrodzie harmonikach."

2)
"W okresie poprzedzającym oświecenie (schyłek XVII i XVIII wiek) opracowano "metodę naukową", która miała w rzeczywistości zniechęcić do studiowania harmoniki i związanej z nią filozofii natury znanej jako musica universalis lub "muzyka sfer". (...)
Popierane przez Newtona, Kartezjusza i innych, którzy chcieli koegzystować w tym czasie w zgodzie z Kościołem, oddzielenie badań nad harmonikami od matematyki i nauk ścisłych i włączenie ich do "nauk humanistycznych" stawało się coraz bardziej zinstytucjonalizowane wraz z akceptacją metody naukowej. Po pewnym czasie nowe pokolenia zapomniały zupełnie o harmonice jako unifikującej sile w przyrodzie i obecnie poczuwają się w obowiązku naukowo dyskredytować wszelkie pozostałe harmoniczne teorie jako "tchnące klerykalizmem" (niezły żart)."

3)

"Prawda jest taka, że przez ostatnie 350 lat nauka i zachodnie religie dogadzały sobie wzajemne, aby uniknąć jakichkolwiek wzmianek o harmonice. Ta milcząca ugoda trwa do dzisiaj, rozczłonkowując zachodnią kulturę i wspierając ideologicznie niezrównoważone polityczne, ekonomiczne i ekologiczne trendy.
Wskutek nieobecności nauki o harmonice w naszych szkołach i kościołach, która była kiedyś grecką i rzymską tradycją, oddalamy kolejne pokolenia coraz bardziej od idei głoszącej, że ludzkość powinna poszukiwać i naśladować występujące w naturze harmoniczne procesy."

Ku nowemu odrodzeniu


"Biorąc to wszystko pod uwagę, pokładam nadzieję w jasnym świetle fizyki kwantowej. Podczas gdy cała reszta nauki nadal pozostaje pod wpływem newtonowskich machinacji, teoria kwantów proponuje kosmos złożony z koherentnych harmonicznych fal krystalizujących się w materię wewnątrz spolaryzowanej siatki przestrzennej złożonej z sześcianów (jak fizyczny hologram). Funkcja falowa Schrodingera z modelem mechaniki kwantowej w postaci "cząstki w pudełku" jest kolejnym sposobem opisania harmonicznej struktury przestrzeni - nie różniącej się od fizyki struny gitarowej. Długa tradycja unikania poruszania zagadnień związanych z harmonicznością sprawia, że jakiekolwiek poglądy o koherentnej przestrzeni muszą się jeszcze przebić do standardowego programu nauczania nauk ścisłych, nie mówiąc o pozostałych dziedzinach nauki. (...)

Gdyby studiowanie harmoniki ponownie dopuszczono do systemu nauczania, moglibyśmy spodziewać się kulturowego renesansu, który zawstydziłby nawet nagiego witruwiańskiego człowieka Leonarda.

W modzie pojawiłoby się wzornictwo typu "świętej geometrii" i wróciłyby egipskie style. Kiedy idea archetypowej struktury przestrzeni, która kształtuje kwiaty, owady, ryby, ptaki, zwierzęta domowe i ludzi, zakorzeniłaby się już na dobre w ludzkich umysłach, stałaby się, jak sądzę, trudna do ujarzmienia.

Cały artykuł w dziale Artykuły.

 

 


 

Trójkąty Keitha Critchlowa i ich znaczenie muzyczne

.

Proponuję najpierw filmik, a potem lekturę opisu.
Keith Critchlow - Muzyczne znaczenie trójkąta [PL]

 

Obrazem przedstawionym na rysunku 8-26 jest trójkąt równoboczny Dokładnie pośrodku tej figury, od 0 do 180 stopni biegnie linia pozioma. Rycina przedstawia tetraedr oglądany z boku. (...) Sam zresztą też pewnie nie zwróciłbym na to uwagi, gdyby nie Keith Critchlow. (...)

Rycina 8-26 ukazuje pracę Critchlowa. Narysował on trójkąt równoboczny, przez środek którego przechodzi linia pozioma. Następnie podzielił tę linię dokładnie na pół (czarna kropka) i poprowadził z dolnego kąta linię przechodzącą przez ów punkt, sięgającą do górnej krawędzi trójkąta oraz wychodzącą z tego punktu linię pionową w dół. do linii środkowej. Kto wie, dlaczego tak właśnie zrobił? Z miejsca, w którym pierwsza linia
przekątna przecina linię środkową narysował kolejną linię pionową, sięgającą górnej krawędzi, a z tego punktu następną linię biegnącą do dolnego  kąta trójkąta. Ponownie z miejsca przecięcia tej linii z linią środkową wyprowadził linię pionową do górnej krawędzi trójkąta. Przesuwał się przy tym w lewą stronę, choć linie można rysować w obie strony. Rysując tę zabawną figurę, dokonał niezwykle ważnego odkrycia.
Critchlow powiedział, że ..kontynuacja tego wzoru sprawi, że kolejne odcinki będą harmonijnie dopasowane do proporcji poprzednich odcinków oraz do całkowitej długości oraz że wszystkie te proporcje mają znaczenie
muzyczne: 1/2 to oktawa. 2/3 to kwinta, 4/5 to tercja durowa, 8/9 to pełny ton durowy a 16/17 to półton. Innymi słowy, Critchlow przyrównał miarę odcinków do tonów muzycznych.

Następnie spróbował zmierzyć je w inny sposób, zaczynając od innego punktu na linii środkowej [Ryc. 8-27], na trzech czwartych (czarna kropka) i odkrył następujące wielkości: 1/7, 1/4, 2/5. 4/7, 8/11 i 16/19. Wszystkie one mają znaczenie muzyczne.


Jest to bardzo interesujące. Oznacza bowiem, że harmonia w muzyce jest w jakiś sposób związana z proporcjami linii środkowej biegnącej przez tetraedr. Critchlow na początku musiał jednak dokonać stosownych pomiarów, a skoro ktoś musi używać miary, znaczy to. Ze nie czuje świętej geometrii i czegoś brak w jego pracy. Znając zasady świętej geometrii, nie musicie stosować żadnych miar. Przyrządy miernicze są wbudowane w całość, co pozwala dokonać wszelkich obliczeń bez kalkulatora czy linijki. Wszystko wychodzi samo.
Eksperymentowałem trochę z jego rysunkami i odkryłem, że jeśli nałożę ten wzór na wykres biegunowy, mogę powielić pierwotny wzorzec, który przedstawia oktawę znak znajdujący się w połowie - bez dodatkowych pomiarów [Ryc. 8-28].


Musiałem tylko przejechać wzdłuż istniejącej linii od najniższego wierzchołka trójkąta poprzez środek sfery do przeciwległego boku trójkąta. Kiedy poprowadziłem linię prosto w dół. przedzieliła ona linię środkową dokładnie w połowie, wyznaczając len sam punki oktawy, który znalazł Critchlow. Później można już było automatycznie dorysować pozostałe trzy linie.
Odkryłem, że koło znajdujące się najdalej na zewnątrz na wykresie biegunowym, które opasuje trójkąt równoboczny pozostaje również w harmonii z linią środkową: linia pionowa na 60 stopniach (linia A) leży dokładnie nad linią B. Zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz trójkąta linie proste (męskie) i krzywe (żeńskie) korespondują ze sobą. a proporcje te dodatkowo mają znaczenie muzyczne. I nie musiałem dokonywać przy
tym żadnych pomiarów!
Obecnie posunęliśmy naszą wiedzę w tej dziedzinie o całe lata świetlne do przodu. Grupa uczonych odkryła, że linie te można rysować zaczynając nie tylko od środka, ale z każdego innego punktu nodalnego znajdującego się w górnej połowie trójkąta, a uzyska się w ten sposób wiedzę o wszelkiej istniejącej harmonii. Innymi słowy, jeśli narysujecie linię z dowolnego punktu, w którym linie proste i krzywe przecinają się na wysokości od 0 do 120 stopni, a potem poprowadzicie ją do dolnego kąta trójkąta podstawowego i będziecie dalej rysować według tego wzoru, ukażą się wam wszystkie układy harmoniczne znane nie tylko klawiaturze Zachodu, ale również i na Wschodzie - poznacie wszystkie znane układy harmoniczne oraz wiele nieznanych dotąd i nigdy nie używanych.
Uczeni prowadzący te badania są przekonani, że odkąd odkryliśmy pełen układ harmoniczny wszystkie prawa fizyki można wyprowadzić z harmonii w muzyce. Osobiście uważam, że harmonia w muzyce oraz prawa
fizyki są ze sobą powiązane. Chyba udowodniliśmy to już matematycznie i geometrycznie, choć nie przedstawię wam tu całego tego procesu ze szczegółami. (…)

.

Na podstawie: D. Melchizedek - Pradawna Tajemnica Kwiat Życia, Tom. 1

 

 


 

SOLFEGGIO LENA HOROWITZA  i TRZY TRÓJKĄTY


Len Horowitz w swoim wykładzie "DNA: Piraci Świętej Spirali" odkrywa przed nami m. in. sekrety pitagorejskiej matematyki i pogrzebaną przez 3000 lat oryginalną skalę muzyczną - starożytne solfeggio  i twierdzi, że jego brzmienia mają stymulujący wpływ na naszą świadomość i DNA, a które na przestrzeni historii zostały zatajone i zniekształcone. 

Film do obejrzenia w całości tutaj.

Starożytne solfeggio zawiera według Horowitza 6 tonów (elektromagnetycznych częstotliwości dźwiękowych) oznaczonych pierwszymi sylabami zaczerpniętymi z hymnu do Jana Chrzciciela napisanego przez Paolo Diacono
(ca 720 - 799) Ut queant laxis, Resonare fibris, Mira gestorum, Famuli tuorum, Solve polluti, Labii reatum.

Oto one (wraz z przypisywanymi im znaczeniami. Istnieją różne interpretacje znaczeń  tych częstotliwości - jedna z nich jest poniżej. Jeszcze inaczej opisuje poszczególne sylaby słownik Webstera, na który powołuje się Len Horowitz)

UT – 396 Hz – uwalnianie od poczucia winy i strachu

RE – 417 Hz – odwracanie biegu wydarzeń, ułatwienie przemiany
MI – 528 Hz – transformacja i cuda (naprawa DNA)
FA – 639 Hz – połączenie, relacje międzyludzkie
SOL – 741 Hz – budzenie intuicji
LA – 852 Hz – powrót do duchowości*


Skąd wzięły się te częstotliwości? Otóż z Biblii... 

Według dokumentacji i analizy dostarczonej w książce [Lena Horowitza] "Healing Codes for the Biological Apocalypse" główny śledczy Dr Joseph Puleo został intuicyjnie nakierowany by odnaleźć wzór sześciu powtarzających się kodów w Księdze Liczb, rozdział 7, wersy od 12 do 83. Odszyfrowane za pomocą starożytnej pitagorejskiej metody redukowania numeracji wersów do pojedynczej cyfry, kody ujawniły serię sześciu elektromagnetycznych częstotliwości korespondujących z sześcioma brakującymi tonami starożytnej skali solfeżowej. Tłumaczenie: Shielder Źródło: - http://www.utqueantlaxis.com/

Ta sama strona internetowa podaje inne znaczenia poszczególnych sylab/częstotliwości. Podaję je w oryginalnym brzmieniu.
Ut - preparatory tone to prepare the body, soul, and spirit to receive the next five tones   (in order to receive)
Re - tone to begin resonance with the Divine   (resound or balance frequencies)
Mi - tone to begin healing and extraordinary changes   (miracles)
Fa - tone to seek out limitations imposed upon us   (slaves to mindsets)
Sol - tone to loosen, release, unbind, untie, open, free   (solve, resolve)
La - tone to open the vocal chords   (release the lips)


Warto przypomnieć w tym miejscu, że określonej częstotliwości dźwiękowej przetransponowanej w oktawie odpowiada określony kolor. Aby przetransponować częstotliwość z widma dźwiękowego do widma optycznego wystarczy daną częstotliwość mnożyć nieustannie x 2 aż znajdzie się ona w zakresie widma optycznego.

Zobacz sposób obliczania.

Horowitz dodał do sześciu częstotliwości solfeggio trzy kolejne otrzymując okrąg podzielony na dziewięć części, które opisał na trzech trójkątach. Każdy trójkąt łączy ze sobą liczby składające się z tych samych cyfr, np. 396-639-963. Poniżej widzimy dziewięć częstotliwości oraz kształty kryształków wody (ale tylko sześciu - nie znalazłem  więcej) odpowiadających poszczególnym częstotliwościom.


Źródło: http://powerofharmony.tripod.com/freezing_water.htm

Horowitz posiadając sześć częstotliwości i wiedząc, że dla ich znalezienia posłużono się matematyką pitagorejską  (gdzie wszystkie liczby daje się sprowadzić do pierwszych dziewięciu cyfr) mógł w dość łatwy sposób wygenerować kolejne  tony, widząc logikę  według której układają się posiadane już przez niego częstotliwości. Proszę zwrócić uwagę, że każda  pierwsza, druga i trzecia cyfra każdej kolejnej częstotliwości wzrasta systematycznie o jeden, gdy przejdziemy do kolejnej częstotliwości, idąc zgodnie z ruchem  wskazówek zegara.

Wszystkie dziewięć częstotliwości numerologicznie przestawia się interesująco. Licząc wszystkie częstotliwości w kolumnie setek|dziesiątek|jedności| otrzymamy wszystkie cyfry od 1 do 9:
setki -        1,2,3,4,5,6,7,8,9
dziesiątki -  7,8,9,1,2,3,4,5,6
jednostki -  4,5,6,7,8,9,1,2,3

Kiedy zredukujemy wszystkie dziewięć częstotliwości numerologicznie otrzymamy powtarzający się ciąg: 3-6-9

174=1+7+4=12=1+2=3
285=2+8+5=15=1+5=6
396=3+9+6=18=1+8=9
417=4+1+7=12=1+2=3
528=5+2+8=15=1+5=6
639=6+3+9=18=1+8=9
741=7+4+1=12=1+2=3
852=8+5+2=15=1+5=6
963=9+6+3=18=1+8=9


Niezależnie od tego co miał na myśli Horowitz mówiąc: "Tesla nauczał, że jeśli tylko ludzkość znała by moc trójek szóstek i dziewiątek to byłby to kompletnie inny świat" numerologia częstotliwości jest zastanawiająca. Dla zainteresowanych  dodam, że ciąg cyfr 3-6-9 rytmicznie powtarza się na
matematycznym torusie opracowanym przez Marko Rodina ukazując geometrię spiralną.

Źródło: http://www.virtuescience.com/enneagram.html

 

SOLFEGGIO i SIEDMIOKĄT


Istnieje druga, nieco inna wersja częstotliwości starożytnego Solfeggio. Opiera się ona na siedmiokącie. Jej autor jej częstotliwości na siedmiokącie ponieważ uważa, że starożytne solfeggio składa się z siedmiu, a nie sześciu czy dziewięciu nut...

Siedem całych tonów gamy (oktawy).





Nazwa oktawa sugeruje osiem dźwięków gamy, ale jest ich siedem siedem, ponieważ ósmy dźwięk C jest powtórzeniem w oktawie pierwszego C
http://pl.wikipedia.org/wiki/Gama

Autor podzielił więc okrąg muzyczny na 7 części według siedmiokąta, a nie trzech nałożonych na siebie trójkątów.

Ciekawostka związana z siedmiokątem

Dzieląc okrąg, który ma 360 stopni na siedem otrzymujemy liczbę niewymierną.
360:7 = 51,428571428571428571428571428571.......

gdzie cyfry po przecinku (428571) powtarzają się rytmicznie w nieskończoność.
51, 428571  428571  428571  428571  428571  428571  428571....
Proszę przyjrzeć się dokładnie. Są to cyfry: 4 2 8 5 7 1
Jakich cyfr tu brakuje? Nie ma dokładnie ciągu cyfr występujących u Horowitza, czyli cyfr 3-6-9!

Czy te dwa ciągi cyfr jakoś się uzupełniają?

Poniżej podaję częstotliwości siedmiu tonów rozrysowane na siedmiokącie.

Nie wiem jak autor wyliczył te częstotliwości. Czy ktoś wie?

i Horowitz 

http://www.rangeguide.net/freewaves.htm


Na koniec spójrzmy na siedem częstotliwości numerologicznie, tak jak zrobiliśmy to w przypadku Horowitza.

Co uzyskujemy?

392 = 3+9+2 = 14 = 1+4 = 5
419 = 4+1+9 = 14 = 1+4 = 5
527 = 5+2+7 = 14 = 1+4 = 5
635 = 6+3+5 = 14 = 1+4 = 5
743 = 7+4+3 = 14 = 1+4 = 5
851 = 8+5+1 = 14 = 1+4 = 5

950 = 9+5+0 = 14 = 1+4 = 5

W kolumnach mamy siedem cyfr, ale kiedy zredukujemy częstotliwości numerologicznie otrzymujemy same piątki, co sugeruje  geometrię pięciokąta, tym bardziej że pięć ŚRODKOWYCH tonów siedmiokąta oddalonych jest od siebie dokładnie o 108Hz - tyle ile wynosi kąt wewnętrzny pięciokąta foremnego. Przypadek?

Kąty wewnętrzne pięciokąta foremnego.     Kąty pentagramu 36, 72 i 108  

Pięć środkowych częstotliwości z siedmiokąta oddalonych od siebie o 108Hz. 

392 = 3+9+2 = 14 = 1+4 = 5
419 = 4+1+9 = 14 = 1+4 = 5
527 = 5+2+7 = 14 = 1+4 = 5
635 = 6+3+5 = 14 = 1+4 = 5
743 = 7+4+3 = 14 = 1+4 = 5
851 = 8+5+1 = 14 = 1+4 = 5

950 = 9+5+0 = 14 = 1+4 = 5


Pozostałe dwie "nie pasujące" częstotliwości.
Dystans między 392 i kolejną liczbą 419 wynosi 27
Dystans między 851 i kolejną liczbą 950 wynosi 99
27 = 2+7 = 9
99 = 9+9 = 18 = 1+8 = 9

Co ciekawe obaj autorzy podają identyczną częstotliwość podstawowego tonu - odpowiednio 528Hz i 527Hz.

Tak, ton jest identyczny. Różnica 1 Hertza wynika z tego, że Horowitz zaczyna liczenie swoich częstotliwości od  "0", a autor koncepcji 527Hz zaczyna liczenie swoich częstotliwości od 1 - kiedy amplituda dźwięku osiąga szczytową pozycję (obrazki poniżej)
Dlatego Horowitz licząc cykle w Hertzach od zera otrzymuje 528Hz, a drugi pan licząc od jednego otrzymuje 527Hz.


Różnicę w liczeniu ilustrują poniższe obrazki:
Leczenie od 0

Liczenie od amplitudy wychylonej do góry

http://www.rangeguide.net/freewaves.htm

*

Myślę, że jeśli już mamy wpływać na siebie za pomocą dźwięku, to chyba warto robić to przede wszystkim dźwiękiem własnego głosu i najlepiej płynącego "prosto z serca", ewentualnie pomantrować. Jeśli ktoś sięga do dźwięków płynących "z zewnątrz", bazujących na takiej lub innej częstotliwości, to powinien przyjrzeć się ich oddziaływaniu na siebie, a najlepiej  gruntownie sprawę zbadać, aby nie narazić się na potencjalnie destrukcyjny wpływ jaki może  na nas wywierać dźwięk. Może warto przyjrzeć się w tym względzie różnym tradycjom, które operują dźwiękiem - starając się poczuć  np. tybetańskie misy i gongi czy mantry..
Twierdzi się, że  dana częstotliwość dźwięku wpływa na nas w określony sposób. Należałoby jednak zadbać o różnice indywidualne w tym względzie. Człowiek nie jest maszyną i częstotliwość dźwięku, która mu  naprawdę służy w danej chwili może nieznacznie, ale jednak różnić się od częstotliwości, którą zalecają różni "fachowcy".
Warto więc zapoznać się z tematem, np. badaniami Instytutu Monroe'a, podobnymi badaniami i praktykami Transcendentalnej Medytacji [ENG] oraz krytyką technik Transcendentalnej Medytacji (TM) przedstawioną przez Dana Wintera, który wskazuje, że techniki TM raczej ZAMYKAJĄ, a nie otwierają świadomość na trenscendencję, przez co ich świadomość zamyka się w sobie generując własne "zamknięte" światy.

W 2007 roku doszło bowiem do długotrwałej wymiany zdań między grupą Heart Coherence Team skupioną wokół Dana Wintera a grupą Transcendentalnej Medytacji skupioną w Maharishi University.
Winter dzięki swojemu wynalazkowi wykazywał, ze techniki Transcendentalnej Medytacji (TM) generują stan umysłu, a ściślej fale mózgowe, których charakterystyka opiera się w całości na geometrycznych strukturach heksagonalnych (sześciokątnych), które mają niby łączyć świadomość ludzi z "nieskończonym rezerwuarem energii wszechświata", a według Wintera, po prostu tego nie mogą uczynić.

Dlatego może warto zwrócić czasem uwagę na to czy osoby praktykujące TM i inne "techniki duchowe" wydają się nam nieco "oderwane od rzeczywistości", izolujące się od innych, najczęściej z poczuciem wyższości... ;)

Zamieszczam listę uwag Dana Wintera" pod adresem nauczania TM w j. angielskim (kliknij na obrazek)

 

 


 

Enneagram


Na poprzedniej stronie widzieliśmy dwa okręgi - jeden podzielony na 9, a drugi na 7 części. Okrąg podzielony na dziewięć części zawierał częstotliwości, które numerologicznie redukowały się do ciągu cyfr 3-6-9, a okrąg podzielony na siedem zawierał częstotliwości, które numerologicznie redukowały  się do liczby 5. 



Okrąg (który ma 360 stopni) podzieliliśmy przez siedem i otrzymaliśmy liczbę niewymierną.
360:7 = 51,428571428571428571428571428571.......
gdzie cyfry po przecinku 4 2 8 5 7 1 powtarzały się rytmicznie w nieskończoność:
51, 428571  428571  428571  428571  428571  428571  428571....
Wśród nich brakowało cyfr 3-6-9, związanych w jakiś sposób z okręgiem podzielonym na dziewięć części.

Zadaliśmy pytanie w jaki sposób te dwa ciągi cyfr uzupełniają się?

Otóż istnieje pewna odpowiedź na to pytanie i jest nią hasłowo ENNEAGRAM, gdzie ENNEA = dziewięć, a gram = znak. (Słowo  gram tłumaczone jest tutaj etymologicznie z j. greckiego jako "znak", ale można je również tłumaczyć też jako "drawing" or "representation" czyli "rysunek" lub "reprezentacja".
 http://en.wikipedia.org/wiki/Gram 

Tak więc ENNEAGRAM można by przetłumaczyć jako "znak dziewiątki" czy też "reprezentacja dziewiątki". Cóż to może oznaczać?
Mamy tu przynajmniej  dwie możliwości - interpretację matematyczną i mitologiczna...

1. Jak już wiemy Pitagorejczycy uważali, że cały wszechświat da się opisać przy pomocy Tetraktysu składającego się z dziesięciu punktów ułożonych w trójkąt. Jednakże dziesięć numerologicznie redukuje się do 1, tzn. 10(1+0=1). Tak więc w tym kontekście można by uznać, że "znak dziewiątki" lub "reprezentacja dziewiątki"  odwołuje się do pełni zawartej w liczbie dziewięć ,albowiem wszechświat to wszech-świat, czyli wszystko - pełnia ;)

2. Mitologicznie rzecz biorąc, myślę, że można odwołać się w tym miejscu do Enneady, czyli Dziewiątki bogów...


Enneada
(gr. ἐννεάς enneas, dopełniacz ἐννεάδος enneados, od ἐννέα ennea "dziewięć"; eg. pesedżet), Dziewiątka bogów – określenie stosowane najczęściej w mitologii egipskiej, oznaczające panteon bogów Liczba dziewięć ma symbolizować potrojoną trójkę, co według numerologów
miało miało magiczne znaczenie. Dziewiątka bogów była uznawana za ważniejszą od innych bóstw mitologii egipskiej.

W zależności od czasu i miejsca wyróżniano Wielką Enneadę, Mniejszą Enneadę, Podwojoną Enneadę i wielokrotną, np. Siedmiokrotną Enneadę.

Mitologiczna interpretacja zawiera jak przede wszystkim Dziewiątkę bogów, ale występuje tu także Siedmiokrotna Enneada, czyli siódemka  bogów... Mamy więc tu dziewięć i siedem... korespondujące z podziałem okręgu na 9 i 7 części.

Z mitologicznej interpretacji Enneagramu można by wysnuć wniosek, że Enneadę w sensie graficznym należy narysować nakładając na siebie oba powyższe obrazki - trzy trójkąty+siedmiokąt. Powszechnie funkcjonujący graficzny obraz Enneagramu jest jednak nieco inny. Zamiast trzech trójkątów symbolizujących "potrojoną trójkę" mamy jeden trójkąt odpowiadający cyfrom 3-6-9 a zamiast siedmiokąta mamy linie odpowiadające odpowiadające cyfrom 4 2 8 5 7 1 .

Mimo, że zamiast trzech mamy w Enneagramie jeden trójkąt, a zamiast siedmiokąta mamy sześć linii, to jednak koresponduje on bezpośrednio z dwoma wyróżnionymi wyżej przez nas ciągami cyfr 3-6-9 oraz 4 2 8 5 7 1 co usprawiedliwia jak myślę odwołanie się w tym miejscu do Enneagramu. Tym bardziej, że rozwinięcie zawartej w nim logiki doprowadziło Marko Rodina do opracowania swojego wynalazku jakim jest cewka Rodina, o czym wspomnę jedynie poniżej.

Tak wygląda popularny obraz Enneagramu

Widać wyraźnie, że trójkąt koresponduje z cyframi 3 6 9 a druga figura z cyframi 4 2 8 5 7 1



Czym jest Enneagram?

"Enneagram – to najstarsza, w znanej nam historii ludzkości i najdokładniej przebadana typologia osobowości. Jego wiek określa się nawet na 4,5 tysiąca lat. Jak twierdzi wielu badaczy kolebką enneagramu jest Mezopotamia. Matematyczny wydźwięk enneagramu wiązany jest także z Pitagorasem (VI wiek p.n.e.) Tradycje enneagramu przejęli Sufi - mistycy islamscy, którzy traktowali go jako wiedzę tajemną i to najprawdopodobniej dzięki mistycyzmowi islamskiemu enneagram przetrwał do dnia dzisiejszego. Sufi rozwinęli matematyczne podstawy systemu a także wprowadzili do niego cyfry arabskie określające każdy z typów osobowości. Korzystali oni z enneagramu zarówno ucząc ludzi jak i pracując nad własnym rozwojem duchowym i filozoficznym.

W ostatnim czasie pojawiają się doniesienia, że także mistycy chrześcijańscy – Ojcowie Pustyni wykorzystywali enneagram, a co jeszcze ciekawsze, część autorów twierdzi, że to właśnie Oni go stworzyli.

Świat Zachodu dowiedział się o enneagramie od Georgija Gurdżijewa, Ormianina z pochodzenia. Jak donoszą źródła historyczne, Gurdżijew przez wiele lat podróżował po bliskim wschodzie i podczas tych podróży trafił do jednego z klasztorów gdzie najprawdopodobniej pierwszy raz zetknął się z enneagramem. Po tych kilkuletnich podróżach Gurdżijew trafił do Moskwy gdzie zgromadził wokół siebie dość spore grono pasjonatów poszukujących wiedzy. Tuż przed wybuchem rewolucji w Rosji Gurdżijew wraz z pozostałymi wyruszyli w podróż po Europie gdzie w końcu trafili do Paryża. W roku 1923 założyli tam instytut by rozwijać i kontynuować swoje badania i nauczanie. I tym oto sposobem, Świat Zachodu zdobył pierwszy kontakt z typologią zwaną  - enneagramem."

Więcej: http://enneagram.com.pl/enneagram.html
Zobacz też: http://pl.wikipedia.org/wiki/Enneagram



C.D.N.

 


 

Dźwięk Tula, DNA i Graal - znaczenie częstotliwości

 

"Mistycy i szamani wielu kultur wspominali o Galaktycznym Centrum nazywając go Tula i zapisywali tą nazwę w postaci trójkąta złożonego z trzech okręgów. Wizerunek ten odnajdywano wyryty w skałach w prehistorycznych siedzibach na całym świecie. Niektórzy wierzą, że taka wersja tego wizerunku przedstawia tunel czasoprzestrzenny w Centrum Galaktyki i może być także  kodem odnoszącym się do 90% ukrytego lub nieużywanego DNA, które nazywa się „śmieciowym”.




Wiele rdzennych tradycji Mezoameryki wierzy, że Tula emituje częstotliwość lub ton znany jako „Ge”, który nie tylko leczy ciało/umysł/duszę, ale daje też nieśmiertelność. Wierzymy, że ton „Ge” jest obecny w wibracyjnych częstotliwościach Języka Ptaków, w oryginalnych Chorałach Gregoriańskich, Skali Solfeggio, a nawet w systemie podstawowych kolorów, które dają białe światło. Częstotliwości te tworzą podstawę alchemii i ezoterycznych religii, które twierdzą, że prowadzą ludzi ku iluminacji lub oświeceniu.

Język Ptaków (tylko w j. angielskim)

Wydaje się, że w praktykach duchowych stosowanych w starożytnych szkołach misteryjnych Egiptu i Grecji wykorzystywano wiele wibracyjnych instrumentów by zestroić ludzkie DNA ze Źródłem. Dzięki temu DNA rozbrzmiewało, śpiewało lub wibrowało z tonem „Ge” – częstotliwością Galaktycznego Centrum. To zestrojenie aktywowało Świętego Graala lub Śpiew Graala (San Graal or Song Grail-a) – „pieśń miłości we krwi” – tworząc w ten sposób tęczowy most, który synchronizował świadomość osoby wtajemniczonej ze Źródłem. Owa pieśń miłości jednoczyła energetycznie Niebo (Galaktyczne Centrum) z Ziemią (wtajemniczonymi), otwierając ludzkie serca na przepływ  krystalizującego „Ge” - zestrojonej krwi przez ich ciała. Z tej perspektywy „Ge-sus” jest Mistrzowską Istotą wysłaną z Tula (Galaktycznego Centrum), aby pomóc ludzkości zestroić jej DNA z częstotliwością „Ge”, by mogła powrócić ona do  Źródła.

Analiza licznych praktyk starożytnych szkół misteryjnych służących zestrojeniu DNA wykazuje dwa podstawowe podejścia. Jedno z nich, to Ścieżka Natury (Path of Nature) wykorzystująca w celu dostrojenia ludzkiego DNA do Źródła święte częstotliwości oryginalnych systemów językowych, muzycznych, czasowych i kolorystycznych. (Zespół rosyjskich genetyków i lingwistów badających elektromagnetyczne zachowania DNA odkrył, że „śmieciowe” DNA ma podstawowe znaczenie nie tylko dla konstrukcji naszego ciała, ale także dla przechowywania danych i komunikacji. Zespół ten odkrył, że 90% naszego DNA podlega tym samym regułom gramatyki, składni i semantyki co ludzkie języki. Konkludują oni, że ludzki język odzwierciedla strukturę naszego DNA.

Dzieła Leonarda da Vinci wskazują, że rozumiał on świętą naturę ludzkiego ciała i jego rolę w procesie ewolucyjnym. Dotyczy to także starożytnej sztuki przedstawiającej boginie w pozycji przypominającej widełki stroikowe (kamerton). Rzeczywiste przesłanie „Ge-susa” zdaje się mówić, że człowiek wraz z ciałem JEST Świętym Graalem. Graal nie jest czymś „na zewnątrz”. Jak  elektroniczny kamerton ciało można dostroić do różnych częstotliwości. W obecnym punkcie naszej ewolucji większość ludzi jest rozstrojona w stosunku do Źródła.

Niestety, ciągłe nadawanie znaczenia poszukiwaniom Graala „na zewnątrz” sprawiło, że zatraciliśmy ideę, że nasze ciało/umysł/duch jest Graalem, który może być dostrojony do tonu „Ge”, który odmienia nasze DNA i czyni naszą krew śpiewającą w harmonii ze Źródłem. Wierzymy, że jest to prawdziwy sens kryjący się za słowami Święta Krew, Święty Graal. Wydaje się, że celem wielu narzędzi i praktyk stosowanych w starożytnych tradycjach było dokładnie to boskie dostrajanie. Z upływem czasu dostrajanie DNA do tonu „Ge” transformuje ciało oparte na węglu w ciało krzemionkowe. Kiedy ciało fizyczne oczyszcza się, powoli zmienia się w wytworne światło przypominające laser, co otwiera percepcję osób wtajemniczonych na inne wymiary.

Ciało świetliste (the lightbody) służy następnie jako wehikuł  (rodzaj ludzkiego statku kosmicznego) do między-wymiarowych podróży. Szkoła misteryjna w Heliopolis w starożytnym Egipcie nazywała ten wehikuł Mer-Ka-Ba, gdzie Mer  znaczy „światło”, Ka znaczy „duch”, Ba znaczy „ciało”. Mer-Ka-Ba oznaczało ciało ducha otoczone przez rotujące w przeciwnych kierunkach pola świetlistych spiral, które przenosiły między realnościami. Dostrojenie ciała do tonu „Ge” zdaje się być celem większości misteryjnych nauczań i poszukiwań Świętego Graala, byśmy mogli odnaleźć naszą drogę do domu, do  Źródła."

Tłumaczenie własne - Leszek
Źródło w j. angielskim: http://www.goldenmean.info/healingphase/index.html


Jakby na potwierdzenie powyższych słów fragment tekstu z działającej obecnie na całym świecie szkoły duchowej Różokrzyża.

"ludzki mózg posiada siedem komór wypełnionych eterami. Każda komora ma swój własny ton dostrojony do jednego z tonów siedmiokrotnej skali. Oprócz tego każdy człowiek posiada swój szczególny ton podstawowy. (...) Harmonijne dźwięki mają bezpośrednie i pozytywne oddziaływanie na etery i pomagają człowiekowi nastroić siedem strun jego własnego systemu we właściwy sposób i przyciągnąć odpowiadające temu siły. Echo tych działań możemy odnaleźć w praktykach religijnych wszystkich narodów we wszystkich czasach. (...)
Człowiek często bywał porównywany do instrumentu muzycznego, na którym chcą grać boskie harmonie. Jednakże nie jest on tego świadom. Poza tym instrument ten jest uszkodzony i z tego powodu boska harmonia nie może wytworzyć właściwego tonu."
Jednak "w człowieku nadal istnieje coś z boskiego życia jako iskra, która należy do tej pierwotnej rzeczywistości. Iskra ta może zostać obudzona i rozpalona jedynie wówczas, gdy człowiek jako instrument dostraja się ponownie do boskiej harmonii. Wtedy jest on połączony z siłą Chrystusa, z podstawowym tonem niebiańskiej miłości. Jego odnowiony ogień wężowy wibruje wtedy w tym podstawowym tonie."


CYMATICS: Science Vs. Music - Nigel Stanford
 

All of the science experiments in the video are real.

O projekcie: http://nigelstanford.com/Cymatics/

HEADER 

#31 Matt 2015-05-25 20:10
ale nazwy Ut, Re itp wymyślił Guido z Arezzo !!
Cytuj Zgłoś administratorowi
#32 zico 2015-11-24 20:43
185 5 136 1
296 8 247 4
317 2 358 7

428 5 469 2

539 8 571 4

641 2 682 7
752 5 793 2
863 8 884 2
974 2 993 3
Cytuj Zgłoś administratorowi
#33 zico 2015-11-24 20:54
147=12=2+1=3
258=15=5+1=6

Fe203 369Hz =18=1+8=9
B203 471Hz =12=2+1=3
Si203 582Hz =15=5+1=6
As203 693Hz =18=1+8=9
Te203 714Hz =12=2+1=3
At203 825Hz =15=5+1=6


Uuo 936Hz =18=1+8=9 THE PRIZE(MASTER)
Cytuj Zgłoś administratorowi
#34 Marcin 2017-01-13 22:39
Liczba niewymierna to ta, której nie da się przedstawić w postaci ilorazu dwóch liczb całkowitych, gdzie ta w mianowniku musi być różna od 0. Ciekawy artykuł, wrócę do niego jeszcze. :)
Cytuj Zgłoś administratorowi
#35 Szperacz 2017-02-05 07:52
Harmonia istnieje tam, gdzie jest życie :-)
Cytuj Zgłoś administratorowi

Dodaj komentarz